26 December 2015

Bordowy beret


Żyję! To tak gdyby ktoś miał wątpliwości ;)
Po 2 miesięcznej nieobecności w końcu wracam. I to nie z małym etui, ale z czapką! A właściwie beretem... Powoli kończy się grudzień, więc może czas na podsumowanie mijającego roku. 2015 rok pod względem szydełkowym wyglądał wyjątkowo marnie. 5 etui na komórkę, 2 opaski do włosów, kamizelka, czapeczka i sukienka dla siostrzenicy. I oczywiście dzisiejszy beret :) TYLKO 11 szydełkowych rzeczy. Dla porównania: 32 rzeczy w 2011, 38 w 2012, 31 w 2013 i 25 w 2014. Tendencja spadkowa, ale mam nadzieję, że w 2016 nie będzie jeszcze gorzej :D W najbliższym czasie planuję jeszcze jedną czapkę, ale prawdopodobnie zacznę ją szydełkować dopiero po egzaminie inżynierskim :(
Pomijając kwestię braku pomysłów na nowe projekty, głównym czynnikiem odpowiedzialnym za taki stan rzeczy była dość intensywna druga połowa roku. Praktyki i krótki ostatni semestr studiów inżynierskich. Do tego projekt inżynierski. Jest mi bardzo miło, że mimo braku nowych postów odwiedzaliście mojego bloga. Byłam bardzo zaskoczona, że liczba odsłon spadła tylko do 3 tysięcy na miesiąc :) 
Wracając do beretu... 100g włóczki Trilli, 100% wełny, kolor 26. Szydełko 3.0mm. 






Oryginał (Źródło):




05 October 2015

Różowe etui na komórkę

Nowe etui na komórkę powstało podczas oglądania meczu Radwańska-Barthel. Mecz nadal trwa (3:2 dla Barthel w trzecim secie), a etui już dawno skończone, zdjęcia zrobione i można publikować :) Jak ja lubię szydełkowanie... I robienie dwóch rzeczy na raz. Przynajmniej nie mam wyrzutów sumienia, że tyle czasu poświęciłam na oglądanie meczu ;)


17 September 2015

Kolorowe etui na komórkę

Oj.. Kiedy to ostatni raz na blogu było coś szydełkowego? Ponad 2 miesiące temu. Marnie :( Niestety nie zanosi się na poprawę. Dzisiaj klasyka mojej twórczości czyli etui na komórkę. Tym razem dla Mamy :) Wykorzystałam resztki włóczki z mojej zimowej czapki


28 August 2015

Opole: Wyspa Pasieka

Do zwiedzania Wyspy Pasieka podchodziłam kilka razy. Za pierwszym razem dotarłam nad Kanał Młynówka i zatrzymałam się na chwilę na jednej z ławeczek, aby zadzwonić do koleżanki. Trochę się rozgadałam. Po zakończeniu rozmowy słońce powoli zaczęło zachodzić, więc stwierdziłam, że wrócę innym razem, aby zrobić dobre zdjęcia. Innego dnia zaczęło padać. W końcu udało się w środę :) Oto efekty:


Kanał Młynówka. Chyba moje ulubione miejsce w Opolu.
















22 August 2015

Opole: ZOO

W poniedziałek postanowiłam wykorzystać dzień wolny i wybrać się do opolskiego ZOO. Pogoda nawet się udała. Dopiero w drodze powrotnej na przystanek autobusowy zaczęło padać. Główne atrakcje: mini ZOO z lamami oraz możliwość wejścia na wybieg dla lemurów (ale tylko od poniedziałku do piątku). 









Znajdź hipopotama ;)




Surykatki :)






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...